Sposoby na relaks po pracy umysłowej
Spis treści
Wybiła siedemnasta. Komputer zamknięty, oczy zmęczone światłem monitora, a głowa po całym dniu planowania, analizowania i rozwiązywania problemów marzy tylko o jednym: offline. Kolejny dzień, kolejny tydzień za Tobą. Przeciążenie daje o sobie znać, a kanapa brzmi jak najlepszy plan. Nie robić NIC. Nie myśleć. Po prostu odpocząć.
Odpoczynek w towarzystwie sztuki
Artystyczna randka to termin, który stworzyła Julia Cameron, w słynnej książce „Droga Artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę.” Chciałabym Cię zaprosić do nieco zmodyfikowanej wersji tej randki, a mianowicie poświęcenia godziny tygodniowo na spotkanie z samą sobą, w artystycznej przestrzeni, ale nie po to by pobudzić kreatywność, a po to by Twoja głowa odpoczęła. Wybierz się na wystawę, do muzeum, targ staroci i ciesz się chwilą. Nie musisz nic kupować ( oprócz biletu wstępu jeśli taki jest wymagany), ale przechodź się między alejkami i łap momenty, które Cię zachwycają. Nie myśl logicznie, daj odpocząć swojej lewej półkuli mózgu, w zamian ciesz się wrażeniami, kolorami, tym co widzisz, co Cię zaciekawia. Ta godzina to czas na dopieszczenie siebie — wzięcie siebie za rękę i zaproszenie gdzieś, gdzie będzie miło, interesująco, inaczej niż na co dzień. To może być także nowo otwarta kawiarnia gdzie jeszcze nie byłaś, a możesz napić się ulubionej kawy lub herbaty — w ciszy, samodzielnie, w swoim tempie. Artystyczne randki to przyjemne ćwiczenia zadbania o siebie.
Ruch i kontakt z naturą
Kąpiel leśna (jap. Shinrin-yoku) – to nic innego jak prozdrowotny spacer w lesie i praktyka kontaktu z naturą. Określenie „kąpiel leśna” powstała w Japonii, gdzie lasy pokrywają największą część kraju, a tradycja relaksacyjnych, wręcz medytacyjnych spacerów w lesie jest stara. Świadomy spacer w lesie polega na odbiorze naturalnego otoczenia wszystkimi zmysłami: dotykiem, węchem, słuchem i na końcu wzrokiem. Jest to niezwykle istotne by uruchomić te wszystkie zmysły, gdyż na co dzień zazwyczaj najbardziej aktywizujemy wzrok, a las daje nam znacznie więcej niż tylko piękny krajobraz.
Jak przygotować się do kąpieli leśnej?
Wybierz znany sobie odcinek lasu, obszar w którym czujesz się bezpiecznie. To ważne, by skoncentrować się na doznaniach, a nie szukaniu trasy. Zabierz ze sobą kompana, który umili Ci czas w lesie - swoją obecnością ale nie koniecznie rozmową. Zaplanuj spacer, który będzie trwał około 40-45 minut, ponieważ 40 min to minimalny czas, żeby poziom kortyzolu w naszej krwi się obniżył i nie wzrósł ponownie. Jeśli masz ochotę na dłuższy spacer pamiętaj, żeby robić przerwy. Wybierając miejsce do spacerowania postaraj się także wybrać taki odcinek lasu, w którym nie słychać ruchu ulicznego czy innych mechanicznych dźwięków. Rozpoczynając spacer rozejrzyj się wokół siebie, zauważ jaki kolor mają drzewa, jaki zapach dominuje, poczuj jaką fakturę ma grunt pod nogami. W trakcie spaceru, jeśli coś przyciągnie Twoją uwagę, zauważ to. Możesz przystanąć na chwilę i posłuchać danego dźwięku, dotknąć ręką konaru drzewa albo poszycia. Specyficzny ziemisty zapach, który możesz czuć w lesie szczególnie po deszczu, kiedy gleba jest wilgotna, to petrichor. Jest on pełen fitocydów i terpeny — substancji, które obniżają hormony stresu we krwi i ciśnienie, przywracają także równowagę naszemu układowi nerwowemu.
Jeśli w trakcie spaceru poczujesz chęć, by usiąść w wygodnym miejscu i pokontemplować otoczenie, nie krępuj się - kąpiel leśna działa właśnie wtedy, kiedy nie śpieszysz się i czerpiesz doznania w swoim tempie. Możesz podziwiać grę światła i cienia na tle drzew. Wspaniałe widowisko, powstające gdy słońce przesącza się przez drzewa dostało nawet specjalną nazwę: komorebia. Japończycy wierzą, że nie tylko relaksuje ale może nawet uleczyć duszę.
Poszukiwanie ciszy
Cisza — to co odpręża wielu z nas to właśnie cisza, przyjemny bez-dźwięk. Jest to jeden z rzadkich zasobów, szczególnie w mieście. Co daje nam cisza? Jeśli tylko nie mamy negatywnych skojarzeń związanych z ciszą z okresu dziecięcego, cisza uspokaja, reguluje, „wycisza”, a tym samym cisza zewnętrzna jest naturalnym wstępem do ciszy wewnętrznej — by nawiązać lepszy kontakt ze sobą. Nawet jeśli jakieś myśli zaprzątają naszą głowę to w ciszy zewnętrznej i myśli wydają się bardziej klarowne i szybciej dochodzimy do potrzebnych wniosków. Szukajmy zatem miejsca gdzie znajdziemy kawałek ciszy od rozgadanego, hałaśliwego świata. Może to być ulubione miejsce w domu, gdzie możemy się schować na chwilę przed całym światem. Wyłączmy dźwięk i wibrację w telefonie, nie włączajmy żadnych domowych sprzętów i posiedźmy w ciszy. Jeśli zdarzy nam się drzemka to tym lepiej, bo tzw. power nap — 15 minutowa drzemka w ciągu dnia, powoduje wzrost naszej energii o 35%. Jeśli ktoś woli delikatny ruch, również można w ciszy wykonać proste ćwiczenia rozciągające, albo po prostu poruszać ciałem tak jak nam wygodnie, bez samokrytyki. Dla osób, dla których sterylna cisza to za dużo i zamiast uspokajać powoduje napięcie, można spróbować pokontemplować ciszę natury. Ta cisza jest trochę inna, żywa, zaskakująca- pełna odgłosów wody, wiatru czy zwierząt. Jeśli mamy możliwość udajmy się do parku i usiądźmy w kameralnym miejscu, w którym czujemy się swobodnie i posłuchajmy tego co nas otacza. Hałas również ten biurowy w dużym natężeniu męczy, powoduje, że nasza uwaga jest ciągle na czymś skupiona, a chodzi o to by odpocząć, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Przyjemna cisza jest do tego idealna — relaksuje i regeneruje na długo.
Wybierz to co lubisz, spośród czynności, na które zwykle nie masz czasu albo, których zwykle sobie odmawiasz - i poświęć na nie godzinę albo dwie w tygodniu. Twoja głowa wtedy odpocznie – gwarantuję.
